Czy dolnośląska blogosfera może zawojować kraj? :)

Wprawdzie coraz częściej słyszy się o tym, że blogi odchodzą do lamusa, dolnośląska blogosfera ma się dobrze. I to nawet bardzo dobrze. A jak będzie w przyszłości? Zostaniemy zapamiętani, czy przyjdzie nam powoli konać na śmietniku historii? :)

Blogi, zdaniem ogółu, to wciąż przede wszystkim pamiętniki nastolatek, które bez żenady opowiadają o swoich życiowych problemach. Chociaż nastolatką już nie jestem (ale czasem się jak ona zachowuję), to nadal uwielbiam pisać o jaskółczym niepokoju i narzekać na cały świat, kiedy odwróci się do mnie plecami. ;)

Wszyscy wiemy, że blog to nie tylko marudzenie do poduchy w wersji tekstowej. Istnieje wiele przykładów na to. Nie trzeba ich szukać daleko, ponieważ znajdują się tuż pod nosem (a może monitorem?). Z tego powodu drugim założeniem pracy (obok obalenia mitu, że blog to tylko pamiętnik) było zanalizowanie kilku, moich zdaniem, ciekawych miejsc, na które internauta powinien zwrócić uwagę.

Może zacznę od samorządowo-politycznej blogosfery. Najprawdopodobniej jedynym burmistrzem blogerem w Polsce jest Krzysztof Kotowicz. Znajdziemy go pod adresem www.kotowicz.pl . To on namówił niegdyś Ryszarda Czarneckiego do pisania bloga. Wpisy Europosła można czytać także na platformie blogerskiej www.dolnoslazacy.pl.

Co ważne, obaj panowie piszą regularnie. Przeczytamy u nich nie tylko o sprawach nurtujących każdego polityka czy samorządowca, lecz także o podróżach i przemyśleniach.
Nie traktuję tych blogów jako informacyjne. Przede wszystkim kojarzą mi się z elementem kreacji tak bardzo potrzebnym podczas kampanii. Należy jednak stwierdzić, że ich miejsce w Sieci (tym bardziej Sieci 2.0) jest bardzo potrzebne.

Pisząc o blogach nie sposób nie wspomnieć o dziennikarstwie obywatelskim. Najprostsza jego definicja opiera się na negacji: „ Dziennikarstwo obywatelskie nie jest show-biznesem, ani dziennikarstwem partyjnym. Jego celem nie jest zysk ani marketing wyborczy” (Kaczmarczyk M., Dziennikarstwo obywatelskie – miejsce i rola w systemie komunikowania społecznego, /w/ Współczesny dziennikarz i nadawca, red. M. Gierula, ABAKO, Sosnowiec 2006, str. 120). Tak twierdzi Marek Sarjusz-Wolski.
Za przykład dziennikarstwa obywatelskiego posłużyła mi Piąta władza, której autorzy niejednokrotnie włączali się w akcje mające na celu propagowanie postaw obywatelskich. Jak chociażby w przypadku Pauliny Pruskiej.

A czy blogosfera może być wyrazem buntu przeciwko mediom mainstreamowym? Oczywiście, że tak. Zawsze przecież można wyrazić swoje zdanie na temat tekstu redakcyjnego. Powiedziała już o tym Kataryna :
„Moja krytyka mediów to bunt czysto konsumencki. Kupuję gazety, płacę za nie, wyrabiam sobie pogląd na podstawie tego, co jest napisane w prasie.
I się okazuje, że jestem bezczelnie okłamywana, na dodatek za własne pieniądze. Nieuczciwe media, nieuczciwi dziennikarze szkodzą demokracji dużo bardziej niż nieuczciwi politycy, bo politykom z założenia nie wierzymy, a dziennikarzom ufamy, więc ich możliwości manipulacji są dużo większe. Jako obywatele musimy się przed tym bronić. Mój blog był właśnie taką próba obrony.”

Nie możemy również zapominać o blogach specjalistycznych. W mojej pracy magisterskiej skupiłam się na analizie Lege Artis, Olgierda Rudaka. Od pewnego czasu blogerskiej redakcji. Zaskakujące jest to, jak klarownie i bez nadęcia autor przekłada trudny język prawniczy na nasze. :)

Jakie wnioski z tego można wysnuć? Przede wszystkim, dzięki blogom wszyscy tworzymy media. Jednocześnie stajemy się nadawcami i odbiorcami pewnych treści. Nie musimy realizować linii redakcyjnej. Skupiamy się na tym, co nas interesuje. Zaprzyjaźniamy się z ludźmi o podobnym hobby.

Jesteśmy również dziennikarzami obywatelskimi. I chociaż nadal skupiamy się na komentowaniu rzeczywistości, to zawsze możemy stać się siłą sprawczą.
Tak więc nasz dolnośląski blogerski Hyde Park ma się całkiem dobrze. Jesteśmy zauważani. Jak zatem doprowadzić do tego, aby stać się wpływowymi blogerami? O tym niech wypowiedzą się lepsi. :-)

30 grudnia 2009 przez Marta w Nie tylko blogiem, 2 komentarze



2 komentarze

  1. Olgierd

    30 grudnia 2009 @ 23:58

    Jezus Maria! Praca magisterska? Analiza? Za jaką karę?!
    I bez nadęcia? Ja? No to zobaczymy….! ;-)

  2. Praca o dolnośląskiej blogosferze | 5Władza

    31 grudnia 2009 @ 15:53

    [...] Więcej na temat pracy Marty możecie przeczytać w “Nie tylko blogiem” w tekście Czy dolnośląska blogosfera może zawojować kraj? [...]

Skomentuj

XHTML: Dopouszczalne znaczniki: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>